Dlaczego warto wykonać sesję narzeczeńską?

Wiele par szukających fotografa na ślub zastanawia się czy decydować się również na sesję narzeczeńską. Na jej niekorzyść może przemawiać skrępowanie przed obiektywem albo cena. Jednak moim zdaniem te zmartwienia są bezpodstawne – sesja narzeczeńska ma dużo plusów i zero minusów. Przekonajcie się sami!

Sesja narzeczeńska to niepowtarzalne przeżycie. Wiem, co mówię, bo miałam okazję doświadczyć ją stojąc przed i za obiektywem. U mnie i mojego Dominika był schemat tak jak u większości par: ja bardzo chciałam, on nie był przekonany. „Po co, dlaczego, bez sensu, nie chcę, żeby ktoś oglądał jak się przytulamy…” Tak, znam to! I wiecie jak się skończyło? Tak jak u wszystkich moich par: narzeczony był zadowolony i przyznał, że to całkiem dobra zabawa.

Obycie z aparatem i fotografem

Jestem zwolennikiem sesji narzeczeńskich z wielu względów, ale najważniejszym z nich to, że prawdopodobnie jest to Wasze pierwsze spotkanie z profesjonalną sesją zdjęciową. Jeśli już wcześniej byliście na fotografowani to i tak doświadczenie tego we dwoje jest zupełnie czymś innym. Okazywanie sobie emocji przed obiektywem to sztuka, której trzeba się nauczyć. Jeśli czujecie się skrępowani przed aparatem i fotografem, sesja  narzeczeńska będzie idealnym treningiem przed ślubem. W ten ważny dzień niestety nie ma czasu na pytania, na powtarzanie kadrów i sprawdzanie w jakich pozach najlepiej się wygląda. Wychodząc na przeciw parom młodym wybierającym mnie na swojego fotografa ślubnego oferuję sesję narzeczeńską zupełnie za darmo.

Wykorzystanie zdjęć narzeczeńskich
Fotografie można wykorzystać na wiele sposobów. Oczywistymi sposobami są ramki i albumy, które można mieć w domu albo podarować rodzicom albo dziadkom na prezent. Warto też pamiętać, że te zdjęcia to świetny dodatek do Waszego ślubu. Oto moje propozycje na ich ślubne wykorzystanie:

– do zaproszeń ślubnych
– jako podziękowanie dla gości albo rodziców (w formie np. wydruków, albumów)
– jako dekorację sali/miejsca wesela
– w pokazie slajdów na ślubie
– na Waszej stronie www, na której goście znajdą informacje o Was i o Waszym ślubie w wersji online

W kilku z tych propozycji mogę Wam pomóc. Chętnie wykonam dla Was unikalne zaproszenia, w których projektowaniu możecie wziąć udział. Podpowiem jak zrobić stronę internetową Waszego ślubu i jakie informacje na niej zamieścić. Stworzę podziękowania dla rodziców np. w formie filmiku albo albumu.

„Cena jest za wysoka…”
To argument bardzo subiektywny i nie będę Wam wmawiała, że jest inaczej. Dobra sesja zdjęciowa nie zostanie wykonana za 50 czy 100 złotych. Ceny na rynku wahają się od 300 do 1000 złotych. Najczęściej za ceną idzie także jakość, ale równie często nazwisko fotografa. I nie jest to niczym dziwnym. Fotografia jest bardzo wymagającym i kosztownym rzemiosłem.

Po pierwsze sprzęt: każdy obiektyw, każda karta pamięci, lampa, torba i Bóg wie co, kosztuje setki złotych. Komputer, twarde dyski, kalibracja obrazu, programy do cyfrowej edycji zdjęć oraz galerie online
w których przechowywane są Wasze zdjęcia. Po drugie: szkolenia i warsztaty dzięki którym zdjęcia nie wyglądają ja te z lat 90tych. Mam mówić dalej? Koszt dojazdu, posiłek… No dobra, już kończę. :-) Chcę Wam powiedzieć, że uczciwy fotograf dba nie tylko o swój portfel, ale także o klientów.

Jak wygląda to u mnie? Jeśli chcecie otrzymać dokładny cennik, proszę napiszcie do mnie, a ja Wam go prześlę. Przypominam, że wybierając pełny reportaż ślubny otrzymujecie sesję narzeczeńską w prezencie. Jest to spowodowane tym, o czym pisałam wcześniej: dla Was to okazja do oswojenia się przed aparatem i przede mną, dla mnie to okazja do poznania Was i Waszych preferencji. Chcę także, aby każda moja para miała ode mnie coś więcej niż tylko wspomnienia jakiejś dziewczyny z aparatem na ślubie.

Jeśli jeszcze nie planujecie ślubu, a chcecie sesję możecie także poczekać na okazyjne zniżki czy konkursy na moim Facebooku czy Instagramie.

Wartość sentymentalna
Moich ostatnim argumentem przemawiającym na korzyść sesji jest jej niezwykła wartość sentymentalna. To genialna pamiątką uwieczniającą ostatni czas przed ślubem. Ja i Dominik często wracamy do naszych zdjęć wspominając zakulisowe sytuacje i wywołane w nas uczucia. Oprócz zdjęć zyskaliśmy coś jeszcze: niezwykłą więź z fotografką, która była świadkiem naszej czułości i była w stanie uwiecznić ją w najlepszy możliwy sposób.

Teraz, jako fotografka, sama wchodzę w podobne więzi z moimi parami: podczas wstępnych rozmów, spotkania oraz już przy oddaniu zdjęć. Jednak znajomość nie kończy się po wywiązaniu się z umowy. Wybierając mnie na Waszego fotografa zdobywacie przyjaciela do którego zawsze możecie powrócić – czy to z kubkiem kawy w kawiarni, pogawędką telefoniczną czy z zapytaniem o kolejną sesję. :-)

Leave a Reply

Your email address will not be published.