Julia i Czarek

To takie dziwne, że wokół nas jest tylu ludzi, a my znamy tylko nielicznych. Pomijając kwestię czasową, mamy w sobie tyle ograniczeń, które zatrzymują nas w poznawaniu tych osób. Boimy się reakcji, boimy się ich opinii o nas, boimy się, że się ośmieszymy… Czy to jednak ma przełożenie na rzeczywistość?

Większość z nas jest do siebie podobna. Pragniemy miłości i uznania, boimy się samotności, złościmy się, gdy coś idzie nie po naszej myśli… Stosując tę zasadę podobieństwa, albo prościej mówiąc, kierując się empatią nawiązywanie nowych znajomości czy odkrywanie starych znajomości na nowo staje się bardzo łatwe. Wystarczy odbijać się w ludziach, zastanawiać się jak my sami zareagowalibyśmy na to, co zamierzamy zrobić. Wnet okazuje się, że wokół nas jest mnóstwo ludzi z przyjaznym nastawieniem.

Własnie tak było z Julią i Czarkiem. Znaliśmy się z widzenia. Przez kilka miesięcy chodziliśmy na te same studia, byliśmy raz na tej samej imprezie… Ale chyba nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy. I gdybym była sobą sprzed kilku lat pewnie tak by pozostało. Na szczęście jestem teraźniejszą sobą i pomyślałam, że Julia i Czarek idealnie wpisują się w styl planowanej sesji zdjęciowej w restauracji Hole in One. Bez wahania napisałam do Julii, i w ciągu kilku minut byliśmy umówieni. Podczas dwóch wspólnych godzin okazało się, że mają w sobie tyle humoru i ciepła, że mogliby obdarować pół miasta :) A ja kolejny raz przekonałam się, że mam najlepszą pracę pod słońcem! Jeszcze raz dziękuję Wam za zaangażowanie i zaufanie ❤

Właczajcie muzykę i oglądajcie, co razem stworzyliśmy!

Po skrajnym wyziębienu w brzozowym zagajniku przyszedł czas na właściwą część sesji. Restauracja Hole in One urzekła mnie swoim elegancko-handmadeowym stylem (macie lepsze określenie na ten klimat?). Światełka, kwiaty, kamienie i walentynkowe ozdoby nadają temu miejscu bardzo przyjemnego klimatu, a lokalizacja jest atrakcyjna z dwóch względów. Kilkanaście metrów od restauracji znajduje się pole golfowe, a równolegle do niego zaczynają się łąki i urocze zagajniki. W jednym z nich były robione powyższe zdjęcia :)

Leave a Reply

Your email address will not be published.